Czas płynie, płynie i zabliźniają się rany...
nim się spostrzegłam, mamy już Boże Narodzenie...
czas zwolnienia biegu, życzliwszego spojrzenia na mijane twarze, częstszego uśmiechu na twarzy, goracego okresu w pracy, tłoku w sklepach, oblodzonych ulic, nieodśnieżonych chodników...
Boże Narodzenie to dla mnie magia:
dziecięca wiara w świętego Mikołaja,
spokojna rozmowa z bliskimi,
rozleniwiony telefon do znajomych, dawno niesłyszanych,
to zaspany budzik i śnieg, który nie
jest utrapieniem.
Chciałabym by było więcej ciepła i życzliwości dla spotykanych na drodze
ludzi.
Oby ta Magia trwała dłużej niż tylko w ten świąteczny czas!
2010-12-22 20:07:39skomentuj (2)